Piotr Michałowski
Piotr Michałowski – jeden z najwybitniejszych przedstawicieli polskiego romantyzmu – dzielił życie między malarstwo, działalność społeczno-patriotyczną oraz pracę zarządcy i gospodarza. W pośmiertnym wspomnieniu na łamach „Czasu” Paweł Popiel (1807–1892), polityk, prawnik, publicysta, konserwator zabytków napisał, że „było kilku, a nie jeden Michałowski”.
Urodził się w Krakowie. Był synem ziemianina Józefa Michałowskiego i Tekli z Morsztynów. Odebrał wszechstronne wykształcenie w dziedzinie prawa, nauk politycznych, ścisłych, i przyrodniczych oraz filologii klasycznej i orientalnej. Studiował na uniwersytecie w Krakowie oraz Getyndze. Jeśli chodzi o edukację artystyczną nigdy nie podjął regularnych studiów akademickich. Pobierał natomiast lekcje prywatne, które rozpoczął jako nastolatek – najpierw u Michała Stachowicza, następnie Józefa Brodowskiego oraz Franciszka Lampiego. Swoistym uniwersytetem były dla niego europejskie muzea i galerie, które odwiedzał podczas licznych podróży. Analizując jego dokonania na polu sztuki należy uwzględniać ówczesną sytuację społeczno-polityczną, m.in. brak szczególnego mecenatu czy ram instytucjonalnych wspierających edukację artystyczną, a także osobiste wybory Michałowskiego, który z odpowiedzialnością podchodził do innych życiowych zobowiązań.
W 1823 roku Michałowski podjął w Warszawie praktykę w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu, w której w 1827 uzyskał stanowisko naczelnika Oddziału Hutniczego. W 1831 roku został z urzędu podporządkowany Rządowej Komisji Wojny, by kierować w podległych mu zakładach produkcją broni na rzecz powstania listopadowego. Po upadku powstania wraz z Antonim Ostrowskim (ojcem żony oraz mężem siostry) udał się na emigrację do Francji, gdzie m.in. działał w Komisji Funduszów Emigracji Polskiej. Nie zrezygnował ze sztuki. W Paryżu miał okazję poznać malarstwo m.in. Diego Velázqueza i Fransa Halsa. Postanowił także doskonalić swój warsztat pod okiem Nicolas-Toussainta Charleta (1792–1845) przyjaciela Théodore`a Géricaulta (1791–1824), pedagoga i artysty znanego głównie jako twórca obrazów, rysunków i litografii o tematyce batalistycznej ilustrujących kampanie napoleońskie. Wybór takiego nauczyciela był konsekwentnym dążeniem do rozwijania dotychczasowych zainteresowań. W atelier Charleta kładziono nacisk na swobodę, wolność wyborów oraz samodzielną pracę. Daleko było tu do akademickich reguł. Córka Michałowskiego – Celina Michałowska – wspominała, że w tym czasie ojciec poświęcał na naukę 14 godzin dziennie, po czym udawał się albo do Luwru albo do rzeźni w Montfaucon. Michałowski stał się cenionym, odnoszącym sukcesy także finansowe, specjalistą w dziedzinie akwarelowych scen, przedstawiających głównie końskie zaprzęgi. Akwarele nie miały jednak szans na Salonie, gdzie nagradzane były monumentalne dzieła o tematyce historycznej.
Po powrocie do kraju mieszkał w Krakowie, koncentrując się na działalności artystycznej. Następnie zamieszkał w Krzysztoforzycach. Po śmierci ojca zarządzał odziedziczonym majątkiem, a w latach 1840–1848 dobrami w Bolestraszycach pod Przemyślem należącymi do teścia. W latach 1848–1853 był prezesem Rady Administracyjnej Wielkiego Księstwa Krakowskiego, następnie prezesem Towarzystwa Gospodarczo-Rolniczego Krakowskiego (1853–1854). Cały czas pogłębiał wiedzę zarówno na polu przemysłu oraz rolnictwa, jak i sztuki. Podczas licznych podróży po krajach Europy znajdował czas na studiowanie sztuki dawnych mistrzów w muzealnych kolekcjach.
Michałowski zasłynął jako malarz koni. Według relacji córki, kupując konia miał zwyczaj wykonywania jego „portretu”, by sprawdzić jego wartość. Wiele kompozycji poświęcił epopei napoleońskiej i postaci cesarza Napoleona. Jego prace charakteryzują się ekspresją, znakomitą kolorystyką, syntetyczną kompozycją, impastowością. Powracającymi wątkami są wizerunki jeźdźców – kirasjerów, artylerzystów, krakusów, ułanów, huzarów, kawalerzystów austriackich. Czerpiąc inspiracje z obrazów Géricaulta, stworzył typ jeźdźca-herosa na wspiętym koniu, którego sylweta rysuje się na tle syntetycznie zaznaczonego pejzażu. Wciąż aktualna była też tematyka sztuki narodowej przejawiająca się m.in. w cyklu hetmańskim, który miał na zamku wawelskim ozdobić salę o alegorycznym programie ikonograficznym.
Ważną częścią twórczości artysty były portrety. Powstała bogata galeria osób z bliskiego i dalszego otoczenia – członków rodziny, przyjaciół, chłopów, Żydów. Są to kameralne, psychologicznie pogłębione studia sumarycznie oddające fizjonomiczne rysy modela.
Michałowski dążył także do stworzenia dzieła monumentalnego – obrazu przedstawiającego bitwę na przełęczy Somosierra. Ostateczną wersję możemy sobie wyobrażać na podstawie szkiców. Stworzenie wielofigurowej, dużej kompozycji wymagało nie tylko wyobraźni i talentu, ale także umiejętności technicznych. Na to, że nie doczekaliśmy się ostatecznej wersji wpływ może mieć także częste niezadowolenie Michałowskiego z osiąganych rezultatów. Artysta wiele swoich prac zamalowywał, wykorzystywał jako podobrazia innych kompozycji.
W kolekcji Muzeum Sztuki w Łodzi znajduje się kilkanaście szkiców tuszem na papierze (m.in. Pojedynek, Tańcząca kobieta, Powóz, Galopujący jeździec), szkice ołówkiem i akwarelą: Konie, Koń z jeźdźcem, obrazy olejne: Napoleon na koniu, Portret mężczyzny.
Katarzyna Kończal
