Roman Artymowski

1919 - 1993
Malarz, grafik, pedagog, podróżnik, żołnierz. W czasie wojny walczył w szeregach Związku Walki Zbrojnej, a następnie Armii Krajowej. Egzamin na ASP w Krakowie złożył już w 1940, choć studia rozpoczął dopiero w 1945. Podczas okupacji pisał i opublikował poezje, a także związany był z konspiracyjnym teatrem eksperymentalnym Tadeusza Kantora. Dyplom ASP w Krakowie otrzymał w 1949. Studiował malarstwo w pracowni Eugeniusza Eibischa, grafikę w pracowniach Andrzeja Jurkiewicza i Konrada Srzednickiego oraz rysunek u Czesława Rzepińskiego. Jako student należał Grupy Samokształceniowej powołanej do życia z inicjatywy Andrzeja Wróblewskiego. Po studiach rozpoczął wieloletnią współpracę z "Przeglądem Artystycznym" (do 1970), w latach 1952-59 był redaktorem graficznym tygodnika "Świat", w latach 1958-59 publikował recenzje na łamach "Polish Perspective", 1960-69 był kierownikiem artystycznym "The Polish Rewiew". W 1950 roku został pedagogiem na wydziale malarstwa ASP w Warszawie, jako asystent Eugeniusza Eibischa. W latach 1953-56 wraz z żoną Zofią Artymowską pracował przy polichromii odbudowywanych kamieniczek Starego i Nowego Miasta, za co w 1953 otrzymał nagrodę państwową II stopnia (zespołową). Wykładowca grafiki artystycznej i poligrafii w Academy of Fine Arts i w Tahreer College w Bagdadzie (1959-67), PWSSP w Łodzi (1969-75, w latach 1971-74 rektor). W Łodzi zorganizował katedrę grafiki warsztatowej i opublikował skrypt "Wprowadzenie w zagadnienia technologii malarskiej". Wykładał też w ponownie w ASP w Warszawie oraz w Damaszku (1976), Bagdadzie (1976-79) i Asilah w Maroku (1978). Po zakończeniu pracy za granicą wrócił do warszawskiej ASP, gdzie pracował do końca życia (w latach 1983-84 pełnił funkcję rektora). Przy okazji wystawy artysty w Polskim Domu Aukcyjnym "Sztuka" w Krakowie (2003), pisano: "Artymowski, uczeń kolorysty Eugeniusza Eibischa wszedł do dziejów sztuki jako artysta szczególnie wyczulony na niuanse barwne i walory niezwykłych faktur. Początkowo realista, oddalał się stopniowo od malarstwa figuratywnego w stronę informelu, by w końcu przyjąć konwencję swoiście rozumianej abstrakcji geometrycznej. Najsilniejszą inspiracją okazał się dla artysty pustynny krajobraz Iraku, orientalna, nasycona tajemnicą atmosfera Bagdadu. Owocem podróży na Bliski Wschód były wysmakowane w barwie i fakturze płótna, akwarele i grafiki. W głębi na poły abstrakcyjnych układów dojrzeć można sylwetki arabskich kobiet, pustynne słońce, ruiny starożytnych miast. Mistrzowsko potrafił Artymowski oddać istotę tamtejszego pejzażu - lejący się z nieba żar, rozedrgane, gorące powietrze. Te ulotne efekty osiągał malarz dzięki zastosowaniu niezwykłych, wymyślanych przez siebie lub wskrzeszanych po wiekach zapomnienia technik, rzadko stosowanych materiałów, był w tym mistrzem. W późniejszej twórczości wspomnieniem Orientu stał się, wciąż na nowo przetwarzany, motyw nisko nad horyzontem zawieszonego słońca - symbol, znak rozpoznawczy, najsilniej z Artymowskim kojarzony". Hołdem dla miejsc, które artysta wielokrotnie odwiedzał, była zorganizowana w 1968 w warszawskiej Galerii Współczesnej wystawa Miraże (Obrazy świetlne) - "Był to rodzaj prezentacji "okołomuzycznej", złożonej z pokazu specjalnie - malarsko - retuszowanych przezroczy, któremu towarzyszyły nagrania bliskowschodniej muzyki. Najobszerniejsza publikacja dotycząca jego twórczości towarzyszyła wystawie: Roman Artymowski. W kręgu słońca. (Kraków-Warszawa 2003). Maciej Cholewiński