Postęp

Postęp

Wszystkie dzieła w tej kolekcji
Przeglądaj
Opis



POSTĘP

ANDRZEJ SZCZERSKI


Postęp jednoznacznie kojarzy się z nowoczesnością. Postępowy to zmienny i dynamiczny jak cała nowoczesność. Postępowy proces rozwojowy prowadzi do lepszej przyszłości, a więc oceniany jest pozytywnie. I taka też chce być nowoczesność. Pojęcie postępu pojawia się już w starożytnej Grecji i Rzymie, przez stulecia zmienia się wraz z rozwojem myśli społecznej, a jego najlepszy okres przypada na wiek XIX nazywany czasem „wiekiem postępu”. Odwołując się przede wszystkim do myśli oświeceniowej, stulecie to z premedytacją i wiarą we własne siły dokonało radykalnego przekształcenia świata w imię awansu cywilizacyjnego, nadając mu nowe, lepsze — i nowoczesne — oblicze. W wieku XX kontynuowano tę tradycję, udowadniając jednak, że pojęcie postępu może też służyć ustrojom totalitarnym, prowadzić do zbrodni, czy, jako narzędzie manipulacji tym, co nazwano „opinią publiczną”, wprowadzać dowolne zmiany, przedstawiając je jako pozytywne.

Dziś na pojęcie postępu patrzy się więc z dystansem, zdając sobie sprawę z jego problematycznej historii, ale i zastanawiając się, czy nadal może być użyteczne i czy jeszcze wskazuje na potrzebę kontynuowania nowoczesnego procesu stałej transformacji.

Sztuka XX wieku fascynowała się pojęciem postępu, a szczególnie bliskie było ono ugrupowaniom awangardowym, głoszącym konieczność naprawy świata. Ich programy doskonale pokazywały jednak dwoistość postępowych haseł, a to, co wydawać się mogło emancypacją, kryło w sobie nierzadko totalitarne treści. Studia nad historią awangardy dowodzą też, że artyści często łączyli hasła postępowe i utopijne, zgłaszając potrzebę zmiany, ale i nie troszcząc się o jej konsekwencje, opisywane językiem utopijnym. Zatem tworzyli nie tyle program realnych reform, ile idealistyczną kontrę wobec tego, co ich otaczało. Nieprzypadkowo z pojęciem postępu utożsamiano więc abstrakcję, która kreśliła doskonałe matematyczne formy, wyrażając przekonanie o perfekcjonizmie, jaki racjonalny człowiek może osiągnąć z pomocą nauk ścisłych. Abstrakcja wyrażała też przekonanie, że wszystko da się zaprojektować od początku, bez liczenia się z tym, co pozostawiła przeszłość. To, co perfekcyjne, nie musiało być jednak tożsame z wolnością i indywidualizmem. Tworzona według abstrakcyjnych wzorców standaryzacja architektury pozwalała co prawda szybko budować nowe miasta lub odbudowywać dawne ośrodki po wojennych zniszczeniach, ale wprowadzała także uniformizację tkanki miejskiej, gdzie zamiast ulicy i placu — miejsc spotkań — powstawały efektywne pod względem ekonomicznym, a politycznie łatwe do kontrolowania osiedla mieszkaniowe.

Artyści i architekci pokazali także, że postęp ma sens tylko wtedy, gdy dokonuje się nie w imię technokratycznych zasad, ale idei, które organizują wspólną przestrzeń aktywności i inspiracji, nie kwestionując podstaw ludzkiej godności. Stąd tak wiele uwagi poświęcono, zwłaszcza w Europie Środkowo-Wschodniej, budowie nowych państw, postrzeganych zarówno jako wyraz narodowej wspólnoty, jak i realne narzędzie zmiany rzeczywistości i cywilizacyjnego awansu. Drugą stroną tego medalu był jednak katastrofizm lat 30. — czas, kiedy sztuka, tworząc na poły ironicznie wizje zdehumanizowanej przyszłości i dominacji technologii, krytykowała wiarę w bezgraniczny postęp nieliczący się z człowiekiem ani z naturą.

Historia pojęcia postępu pokazuje więc, że jest ono w istocie aksjologicznie neutralne. Od tego, kto się nim posługuje i jakie nadaje mu treści, zależy to, czy służyć ono będzie zmianie wartościowej czy negatywnej. Jednocześnie zawsze warto zastanawiać się nad tym, czy pojęcie postępu stosować można do opisu wielkich procesów historycznych, czy raczej należy skoncentrować się na fragmentach historii i partykularnych zjawiskach, które przyniosły realne i służące człowiekowi projekty modernizacyjne. Postęp to także pretekst do dyskusji o kryteriach wartościowania we współczesnej cywilizacji i współistnienia w globalnym świecie odmiennych kręgów kulturowych, gdzie „postępowy” oznaczać może odmienne, a nawet przeciwstawne sobie treści.