Miasto

Miasto

Wszystkie dzieła w tej kolekcji
Przeglądaj
Opis


MIASTO

AGATA ZYSIAK



Ulice przepełnione tłumem spieszącym, goniącym się wzajem, fale ludzi zajętych i zamyślonych, wszystko to roi się, biegnie, a jeżeli zatrzyma, to chyba po to, by coś obliczyć i zapisać, i dążyć gdzieś dalej z jakim celem i pośpiechem.
Artur Gliszczyński, Antoni Mieszkowski, Łódź — miasto i ludzie, 1894


W manifeście Awangardy Krakowskiej Tadeusza Peipera Miasto, masa, maszyna kolejność słów nie jest przypadkowa — miasto to synonim nowoczesności i postępu. To właśnie w miastach działa się nowoczesność, to tu można jej było doświadczyć, to „wyzwalające powietrze” miasta karmiło zarówno myślicieli, jak i artystów, reformatorów i polityków, robotników i przedsiębiorców.

Miasto stało się z jednej strony po prostu miejscem wytwarzania sztuki, z drugiej zasadniczym jej tematem i inspiracją. Z chaosu, tłumu, ruchu i hałasu wykuwało się doświadczenie nowoczesności. Miasta, tak jak sama nowoczesność, której stały się uosobieniem, miały nieść wyzwolenie ze starego porządku, demokratyzację w polityce, liberalizację w kulturze, industrializację w ekonomii.

Opisywany przez Baudelaire’a Paryż miał być stolicą XIX wieku, miastem prawdziwie nowoczesnym, jednak, jak zauważa wielu dzisiejszych badaczy miast, być może to Manchesterowi i jemu podobnym miastom przemysłowym należy się ten tytuł. Szybkość rozwoju miast przemysłowych najlepiej odzwierciedlała dynamikę zmian. Dynamikę, która tak przerażała współczesnych. Kolejne projekty utopijnych wspólnot, powrotu do natury, a nawet wielkiej przebudowy istniejących miast, czy ruchy higienistów i filantropów były odpowiedzią na pragnienie przywrócenia porządku w niekontrolowanym strumieniu zmian.

Niemal równolegle z postępem technicznym, rozwojem handlu i uprzemysłowieniem rósł strach przed zmianą. Straszyli miejscy wykluczeni, „anemicznie żywot pędzący” proletariusze. Straszyły upowszechniający się konsumpcjonizm, kosmopolityzm, upadek religii, emancypacja kobiet czy nawet kino i masowa rozrywka, mające sprzyjać niskim gustom i rozniecać nieludzkie odruchy. Przemysłowe miasta nazywano więc potworami, Babilonem, dżunglą — spowite dymem z fabrycznych kominów, zakurzone i w ciągłym ruchu wzbudzały zarazem grozę i fascynację. To w miejscach takich jak Manchester czy Łódź z Pejzażu łódzkiego Strzemińskiego w największym stopniu można było odczuć, czym jest nowoczesność.

Racjonalna i refleksyjna nowoczesność jest raczej idealistycznym wyobrażeniem samej siebie jako przeciwstawionej chaosowi, niewiadomemu i wielości. W rzeczywistości porządek i chaos, rozum i emocje, postęp i barbarzyństwo są nierozłączne, a ich najpełniejszą formą jest nowoczesne miasto. Skala zmian, która przytłacza i wymyka się ludzkiej kontroli, znalazła nowe środki wyrazu, jak film, fotografia oraz sensacyjne, wręcz katastroficzne fotomontaże z lat 20. i 30. xx wieku, choćby autorstwa Kazimierza Podsadeckiego, Mieczysława Szczuki czy Janusza Marii Brzeskiego (jak przepełnione żalem za starymi czasami Narodziny robota z 1933 roku, na wystawie umieszczone w dziale Maszyna). Analogicznie, pragnienie ładu na- pędzało miejskich planistów.

Po ii wojnie światowej i kolejnej fali uprzemysłowienia miasta stały się centrum odbudowy, a w przypadku między innymi Polski — budowy nowego świata. Robotnicza Łódź znalazła się na krótko w centrum społecznego imaginarium. Miała stać się wzorcowym miastem socjalistycznym — funkcjonalnym, podporządkowanym produkcji, ale i dobrobytowi ludzi pracy (ukazanych na słynnym obrazie Wojciecha Fangora Postaci). Planowy rozwój, migracje do miast i uprzemysłowienie kształtowały przestrzeń publiczną — w kolejnych dekadach PRL krytyce podlegały jej dostępność (choćby w Legalności przestrzeni Ewy Partum) i właściwe jej praktyki (choćby w Instrumencie osobistym Krzysztofa Wodiczki czy widoku Z mojego okna Józefa Robakowskiego). Kawiarnie, ulice i place służyły za arenę prowadzonej różnymi środkami walki politycznej. Przestrzenie miasta wyłaniały się z tego chaosu i wielości: sprzecznych impulsów pochodzących z domeny tego, co publiczne i prywatne, kolektywne i indywidualne, a także niewspółbieżnych planów i interesów władz i ich reprezentantów, kapitału i mieszkańców.

Postsocjalistyczne miasto zorientowane jest przede wszystkim na rynek i jednostkę, konkuruje z innymi miastami specjalnymi strefami ekonomicznymi, tworzonymi kosztem praw pracowniczych. W przypadku Łodzi transformacja przyniosła upadek przemysłu i próby ustanowienia nowej narracji między innymi o centrum przemysłów kreatywnych. Ta nowa wizja jest kolejnym nowoczesnym marzeniem o modernizacji i postępie.