Tradycja

Tradycja

Wszystkie dzieła w tej kolekcji
Przeglądaj
Opis



Tradycja

KAROL JÓŹWIAK


Zofia Rydet, Zapis socjologiczny. Anno 1978-1981 (kieleckie), 1978-1981


Tradycja jest pojęciem ogólnym — stanowi ono podstawę innych definicji, ale samo nie daje się zdefiniować ze względu na swoją ogólność, jego sens można uchwycić tylko intuicyjnie. Słowniki opisują to pojęcie takimi hasłami jak suma, ogół, ciągłość, całokształt, układ odniesień. Pier Paolo Pasolini pisał: „tradycja to wielkość, która może wyrazić się w geście — tysiące pokoleń widziały go i poprzez nie stał się on czysty niczym lot ptaka, prosty niczym ruch fali”. Simone Weil ukuła pojęcie zakorzenienia, znaczeniowo bliskie tradycji. Byłoby ono „najważniejszą i równocześnie najbardziej zapoznaną potrzebą duszy ludzkiej, a przy tym najtrudniejszą do zdefiniowania”. W nim zawiera się całość „życia moralnego, intelektualnego i duchowego” jednostki i wspólnoty. Analogicznie do niego występuje wykorzenienie — źródło tragedii ludzkości. Istoty wykorzenione według Weil „albo popadają w stan bezwładu duchowego równoznaczny prawie ze śmiercią”, albo same wykorzeniają innych. Po łacinie radix to korzeń, ale jednocześnie źródłosłów radykalności, bliskiej francuskiej myślicielce. Weil napisze więc, że rewolucja czerpie z tradycji. Podobnie twierdził Pasolini: „jedynie rewolucja może wybawić tradycję”. Tradycja łączy zatem element konserwatywny i element wywrotowy, wyzwalający. Stanisław Brzozowski, świadom jej roli, w Legendzie młodej Polski uznawał, że „nie uda się nam zrozumieć samych siebie, wyzwolić samych siebie, jeżeli nie sięgniemy do dna tego procesu”. U Św. Pawła czytamy: „stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji (2 Tes 2,15), ale jednocześnie znajdziemy ustępy utrzymane w rewolucyjnym tonie: „to, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe” (2 Kor 5,17). Owo napięcie trafnie uchwycił Walter Benjamin, pisząc w tekście O pojęciu historii: „w każdej epoce trzeba od nowa starać się wydrzeć tradycję konformizmowi, który pragnie nad nią zapanować”. Tradycja bowiem dysponuje potencjałem oporu przeciw hegemonii władzy, stąd reżimy totalitarne dążyły do jej wyeliminowania. W tej perspektywie fotograficzne działania Zofii Rydet uzyskują polityczny wymiar — monumentalna dokumentacja tradycjonalistycznej wsi z Zapisu socjologicznego obala propagandową wizję narzucaną przez PRL. Subwersywny potencjał tradycji wydobywają również fotomontaże Janusza Marii Brzeskiego, obnażające nowoczesność jako kolejny mit, w którym starożytne bóstwa i zabobony zastępują technologia i moda.

W kontekście awangardy tradycja jest pojęciem problematycznym: „wszak sztuka nowoczesna jest zaprzeczeniem tego wszystkiego, co było przedtem”. Jednakże sam Władysław Strzemiński, który podpisał się pod tym hasłem, był wnikliwym badaczem tradycji. W szkicach do Teorii widzenia wskazywał, że postrzeganie rzeczywistości na przestrzeni dziejów zdeterminowane jest zmienną tradycją. Jego idea nowej sztuki jest zatem jednocześnie zaprzeczeniem i wynikiem procesu przemian tradycji sztuki. Podobnie Enrico Prampolini odsyłał do nowoczesnego typu percepcji, wrażliwego na pęd, mechanizację, ruch. Jednakże nie sięgał przy tym po typowe tematy futuryzmu, takie jak maszyna i technika, lecz po stary rytuał, zakorzeniony w tradycji rustykalnych Włoch. Władysław Hasior natomiast odwracał ten problem, włączając w asamblażach produkty nowoczesnej cywilizacji w tradycyjną formę wiejskich kapliczek i sztandarów. W swojej wrażliwości na banalne, codzienne przedmioty, niosące pamięć i wymiar sakralny, bliski jest bohaterom filmów Antje Majewski — dla Issy Samba każdy znaleziony obiekt jest symbolem, tajemniczym nośnikiem momentu historycznego. W obrazach Zbigniewa Makowskiego tradycja zakodowana jest jako hermetyczny, zapomniany język symboli i znaków. W wielu pracach prezentowanych pod hasłem „tradycja” dominuje nostalgia — łączność z utraconą przeszłością, z minionymi pokoleniami i odchodzącymi tradycjami. Nasuwa się kolejna refleksja Benjamina: „czy bowiem nas samych nie owiewa podmuch powietrza, które otaczało tych, co żyli wcześniej?”. Tradycja w projekcie nowoczesności odsyła zatem jednocześnie do radykalnego wyzwolenia i przemiany oraz do podmuchu powietrza, intymnych powinowactw, przemijalności.