Emancypacja

Emancypacja

Wszystkie dzieła w tej kolekcji
Przeglądaj
Opis



Emancypacja

EWA MAJEWSKA


Zbigniew Libera, Hommage à Gawron, 1985/2009


Terenem działalności sztuki jest produkcja formy w dziedzinie użyteczności społecznej.
Katarzyna Kobro


W prawie rzymskim emancypacja oznaczała wyzwolenie spod władzy ojcowskiej, moment uzyskania samodzielności i potwierdzenie dojrzałości. W filozoficznej tradycji oświeceniowej emancypacja niesłusznie sprowadzona została do samodzielnego posługiwania się własnym rozumem, tak jakby historyczne, materialne doświadczenie nie miało żadnego znaczenia. Nieprzeliczalna wielość doświadczeń oporu i wyzwolenia zastąpiona została jedną słuszną emancypacją, wielość modernizacji — jednowymiarową wizją.

Kiedy Sojourner Truth, dawniej niewolnica, następnie delegatka na konferencji o prawach kobiet, pytała w 1851 roku „Czyż nie jestem kobietą?”, wskazując na różnice między jej silnym, wielokrotnie torturowanym ciałem a formami ucieleśnienia innych uczestniczek konferencji, jej wypowiedź, racjonalna i samodzielna, zawierała również przeżywane, ucieleśnione i konkretne dziedzictwo niewoli, cierpienia, ucieczki oraz nowego życia. Kiedy Henryka Krzywonos w sierpniu 1980 roku wypowiadała zdanie „Ten tramwaj dalej nie pojedzie”, jej słowa ogłaszały nie tylko samodzielne użycie rozumu, ale również użycie środka komunikacji publicznej jako narzędzia strajku. Dowodziły, że jako kobieta nie tylko potrafi prowadzić tramwaj, ale wręcz nie waha się tego tramwaju nieoczekiwanie zatrzymać w akcie politycznego oporu...

Jak podkreśla Maria Janion, ciała kobiet wykorzystywano jako symbole rewolucji znacznie częściej niż ciała mężczyzn, są też uważane za bardziej „niesubordynowane”, zaś w dyskursach religijnego konserwatyzmu uchodzą za ciała grzeszne. Analogiczne potępienie ciała spotyka wszystkie grupy „podporządkowanych innych”, czyli wszystkich tych i wszystkie te, których ciała nie potwierdzają hegemonii męskości. Wiele współczesnych prac eksploruje zniewolenie i emancypację ciał oraz form tożsamości, płciowej, seksualnej, klasowej, etnicznej i innych.

Sztuka jako przestrzeń eksperymentu i naśladownictwa, imitacji, a zarazem zrywania zasłon niewiedzy czy naiwności, jest par excellence obszarem emancypacji, nie tylko w nowoczesności, ale również w czasach wcześniejszych. Jak podkreślają zgodnie Chantal Mouffe i Rosalyn Deutsche, publiczna funcja sztuki nie polega na tym, że jest ona wystawiana poza sferą prywatną. To zdolność kontestowania zasad podziału przestrzeni na część intymną i polityczną czyni ze sztuki działalność o politycznych implikacjach bez względu na deklarowane intencje samych twórców.

Kiedy Zbigniew Libera kładzie się na chodniku obok zdechłego kota, a następnie prezentuje fotografię tej instalacji w muzeum, jego gest nie jest wyłącznie anarchicznym podważeniem istniejących reguł sztuki, choć opór wobec kanonu jest ważnym elementem tej pracy. Libera anonsuje nowe formy empatii, zapowiada to, co animal studies powiedzą 30 lat później: że świat wyrównanych praw ludzi i zwierząt jest możliwy. Kiedy Ewa Partum nakłada postarzającą charakteryzację na połowę swojego ciała, wykonuje gest podobny — wyzwala kobiety od panicznego lęku przed starością, zarazem umieszczając w przestrzeni publicznej galerii przynajmniej połowę ciała kobiety „starej”, łamiąc jedno z kluczowych praw kultury wizualnej — nakaz niewidzialności starszych kobiet. Kiedy Angelika Fojtuch performuje irytujące, a zarazem jakże symbolicznie bogate formy zależności, forma staje się elementem sztuki zaangażowanej, ale zarazem trudno mówić o wyłącznym podporządkowaniu formy temu, co społeczne. Wszystkie te praktyki łączy zainteresowanie wolnością.